Ty się nie uzależnisz?

Narkotyki. Czyste zło! Uzależniają, podstępnie wykradają Ci wolną wolę Twojego mózgu! Zaczniesz i jesteś na nie skazany. Stajesz się ich niewolnikiem! Staczasz się i nic już naprawdę nie zależy tylko od Ciebie. Twój dealer jest twoim Panem, Twoich pieniędzy i Twojej woli. I tak już do końca Twoich dni... Brzmi jak wyznanie narkomana???? Na pewno nie dotyczy Ciebie??? Myślisz, że jesteś na to odporny???

 

To przywołaj wspomnienia. Na przykład takie… Jesteś w sali konferencyjnej. Za chwilę zaczyna się spotkanie biznesowe. Dzień, jak co dzień. Oczywiście w porannym pośpiechu wyszedłeś z domu bez śniadania. Kto by zdążył jeszcze przygotować śniadanie? W tym codziennym pośpiechu? Spoko. Po 10.00 pojawi się Pan Kanapka. Coś przekąszę! Najpierw krótkie, bo tylko godzinne spotkanie.

 

Na szczęście serwis działa bez zarzutu, jest kawa i ciasteczka. Sięgam po nie natychmiast. Jedno, popijam kawę, sięgam po drugie. Jest dobrze, machinalnie konsumuję trzecie, zaczynam przytomniej wciągać się w temat spotkania, jest mi dobrze, chyba zabiorę nawet głos i podkreślę swoją tu obecność.

 

Oczywiście, do końca spotkania dyskusja jest bardziej ożywiona , ciasteczka też jakoś szybko znikają . Ktoś z serwisu obsługującego organizację spotkań dojdzie do wniosku, że trzeba ich zamówić więcej następnym razem. I też znikną!

 

I co my tu mamy? Niewinne nawyki korporacyjne? Czy też przykład, jak działa współczesny mechanizm uzależnienia? I to w dodatku naszego mózgu!!!

 

Cukier działa jak najlepszy narkotyk. To już wiemy od dawna. Pisano o tym wielokrotnie na różnych łamach. I co? Czy ktokolwiek potraktował te doniesienia personalnie? Z pewnością nie. Mnie to nie dotyczy – to inni pewnie mają problem.

 

Hmm, tak właśnie działa siła uzależnienia – nigdy nie przyznamy się, że dotyczy nas. Przecież to problem innych! Ja jestem wolny !!!!!!!!

 

A  przecież cukier to najskuteczniejszy narkotyk naszych czasów! Nie heroina, nie inne bardziej miękkie, czy twarde narkotyki. To cukier właśnie. Dlaczego???

 

Działa dokładnie w oparciu o te same mechanizmy. Ośrodek przyjemności . Receptory dopaminergiczne.  Wyzwala podobne sygnały – dostałem to, czego potrzebuję. Jest mi dobrze – daj mi więcej!

 

I tak dalej, wcinam ciasteczko a mój mózg krzyczy – tak trzymaj! To lubię! Jeszcze jedno proszę! Oczywiście kiedyś podobny mechanizm reakcji ratował nam życie – szukaliśmy źródeł energii – to była szkoła przetrwania. Dzisiaj – ten mechanizm jest źródłem niezłych przychodów. Nie dla nas. Dla przemysłu. Który doskonale wie, jak Cię współcześnie uzależnić.  Po prostu podsunie Ci niewinne słodkości. Przecież to jest dla Ciebie dobre.

 

Staniesz się Tygrysem czy Bohaterem Imprezy. Wystarczy jeden batonik! Czy nie tak działają dilerzy narkotyków. I co,  spójrz na siebie, też jesteś uzależniony od cukru ????

 

Jarosław Szulc