Amarantus! 5 powodów, by oddać się szarłatomanii

Grecy mieli nosa nazywając tę roślinę amarantos – ta, która nie więdnie, nie przemija. Nazwa odzwierciedlała zachowanie żywych kolorów nawet po zerwaniu, a dzisiaj moglibyśmy odczytać ją jako zapowiedź nieprzemijającej sławy. I rzeczywiście, od czasów prekolumbijskich amarantus ciągle nas zaskakuje - peanów na temat wartości odżywczych ziaren szarłata wyniosłego nie brakuje. I wszystkie brzmią przekonująco.

 

1. Amarantus jest łatwy do wprowadzenia w kuchni

 

Co szczególnie zwraca uwagę No Sugar Mana, to niezwykła przydatność ziaren amarantusa w kreatywnych zdrowo-żywnościowych gospodarstwach domowych.
Dodatek do wszelkich sałatek, jogurtów, śniadaniowych wynalazków, no i chleba własnego wypieku. Dzieci uzależnione od pop cornu można łatwo przestawić na dmuchaną wersję ziaren amarantusa, łatwą do wykonania w domu i zabrania choćby do kina, by nie ulegać pop cornowym pokusom.

 

2. Amarantus jest idealny dla bezglutenowców i wegetarian


Obowiązkowy jako składnik diet bezglutenowych, przez zawartość m.in. lizyny – ekwiwalent białka zwierzęcego dla wegetarian, no i oczywiście dzięki zawartości skwalenu – pomaga w zachowaniu młodości naszej skórze i tak można jeszcze długo…bo nawet nie wspomnieliśmy o wapniu, żelazie i innych mikroelementach.

 

3. Amarantus to prawdziwe superfood


Jednak prawdziwym hitem jest doniesienie o wartościach odżywczych liści rośliny. Australijscy badacze odkryli, że w diecie greckich imigrantów właśnie liście szarłata wybijały się pod katem zawartości beta- karotenów i luteiny deklasując pod tym kątem nawet endywię i cykorię!

 

4. Amarantus dla zagrożonych chorobą wieńcową

 

 Warto wspomnieć o oleju z amarantusa – już pojawiają się prace kliniczne wskazujące na jego korzystny wpływ na gospodarkę lipidową zwłaszcza istotną dla osób z chorobą wieńcową. Miejmy nadzieję, że dołączy on do oleju z wiesiołka i oleju lnianego, jako niezbędnego zestawu każdej dbającej o zdrowie rodziny Pani domu.

 

5. Amarantus jest uprawiany w Polsce.

 

Już czekam, która z trendsetterskich knajp pierwsza zaserwuje danie z amarantusem! Restauratorzy nie muszą się bać - znalezienie amarantusa z dobrego źródła może być szykie, łatwe i przyjemne. Z dostępnością nie powinno być problemów, bo w Polsce od dawna szarłat jest uprawiany! Większość tych upraw znajduje się na Lubelszczyźnie, regionie, który przoduje w rolnictwie ekologicznym.