Jagody goji – dobre, ale nie święte

Na wstępie wyjaśnię, aby było jasne – nie mam nic wspólnego z ‘przemysłem jabłkowym’ ;-) Dzisiaj o tym, że jagody goji są super, ale nie muszą zajmować pierwszego miejsca na piedestale piewców zdrowego odżywiania. Cudze bardziej chwalimy, prawda? Ciągle świetnie działa reguła niedostępności. Jak możemy cenić nasze jabłka, skoro hitem jest to, co rośnie po drugiej stronie globu? Kiedyś banany i pomarańcze, obecnie owoce goji.

 

To jest dopiero frajda, posiąść rozkosz dobroci ze źródeł egzotycznych. Jakby to brzmiało w towarzystwie: „Wiesz, ostatnio opycham się aronią. Rozumiesz: dla zdrowia!” Nie, to nie zrobi wrażenia. Raczej: „Gdzie kupujesz swoje jagody goji? Bo ja zasiałem na balkonie w moim apartamencie…”

No właśnie, czy przeciwutleniacze z innego kontynentu są lepsze? Otóż nie. Dlaczego? Z co najmniej trzech powodów.

 

Owoce goi i naturalna dieta – nie daj się zwariować!

 

Po pierwsze – to co świeże i nieprzetworzone przemawia do mnie bardziej. Wole jabłko prosto z sadu niż najbardziej egzotyczny owoc, zasuszony i nafaszerowany chemią, żeby mógł przetrwać długą podróż.  

 

Po drugie jeśli owoce te trafiają do nas w wersji suszonej – tak jak owoce goji, nie chcę myśleć o zawartości siarki użytej do ich stabilizacji biologicznej. Owszem, są już technologie zdrowszego suszenia, ale kto mi zagwarantuje, że ta paczka owoców goji właśnie tak uschła?

 

Po trzecie – dlaczego mam wspierać cały łańcuch przetwórców, gdy za rogiem mam Pana Henia, od którego jabłka, czy aronia smakują wyśmienicie? (zakładając, że faktycznie tak smakują - nie każdy Henio święty, nie każde jabłuszko z Mazowsza mniami!). Jednak generalnie dostarczają wszystkich ważnych składników, których potrzebuję.  To właśnie te owoce zjadali moi przodkowie i do nich dostosowała się przemiana metaboliczna mojego organizmu.

 

Warto o tym pamiętać, zanim znów ktoś okrzyknie egzotyczną nowinkę – najzdrowszym składnikiem naturalnej diety. Tak więc: jagody goji dobre, ale nie święte i nie jedyne!

 

Jarosław Szulc