Karob, chleb świętojański kontra ziarno kakaowca

Czy już wymieniłeś/aś kakao na karob? To dobry krok w stronę naturalnej diety i fascynującej krainy jaką są bezcukrowe słodycze. Ale uwaga - karob i kalorie to jednak nieodłączna para, więc może warto poszukać równie zdrowego zamiennika dla kakao. I to takiego, który jest Ci dobrze znany?

 

Karob – kolejny lider najnowszych trendów żywieniowych. Coraz bardziej popularny w kręgach osób świadomie eksplorujących procesy odżywiania. Zapełnił ostatnio półki internetowych sklepów ze zdrową żywnością – zarówno tych klasycznych jak i tych najnowszej generacji, do których należy mój ulubiony NaturalnieSłodki.pl Sam się dziwię, że tyle miesięcy zwlekałem z nadaniem mu miejsca na moim bezcukrowym gwiazdozbiorze.

 

Karob czyli Chleb Świętego Jana. Już sama nazwa ma aspirujące konotacje. W internecie zachwyt nad karobem dotyczy głównie jego o połowę mniejszej od kakao kaloryczności przy podobnym smaku. Jednym słowem godny zamiennik dla np. miłośników wypieków ‘obcujących intensywnie z kaloriami’. Gdyż karob to w pewnym sensie „wyrób kakaopodobny”.

 

Jeżeli rzucimy okiem na publikowane w necie korzystne działanie sproszkowanych nasion szarańczynu strąkowego, to rzeczywiście - trudno się oprzeć. Pamiętajmy jednak, że 100g mąki z karobu to ciągle ponad 200 kcal. To ekwiwalent zużycia energii w ciągu godzinnego spaceru. A gdybyśmy tak wtrząchnęli całe takie ciasto o pysznym kakao-podobnym smaku? Trzeba by zapisać się na półmaraton – najlepiej od razu górski!

 

Tymczasem dla wszystkich fanek i fanów filozofii No Sugar najwłaściwszym zamiennikiem dla kakao, zawsze  z założenia faszerowanego cukrem, jest gorzka czekolada o zawartości ziaren kakaowca min 70% . Kakaowiec jest cennym źródłem proantycyjanidów i tabliczka takiej czekolady ma wielkie szanse wystąpić jako czynnik kardioprotekcyjny. Pod warunkiem, że nie jest np. mleczna, bo ta też schlebia głównie naszym słodkim gustom.

 

Kakao, o którym niegdyś marzyły wszystkie dzieci, jest typowym przemysłowym produktem zmierzającym do przyzwyczajenia nas przez swój słodki smak. Ziarno kakaowca samo w sobie jest gorzkie, właśnie z powodu tak dużej zawartości garbników. Dla tych, którzy nie wyobrażają sobie czekolady o gorzkim smaku, pojawiły się już niskokaloryczne bezcukrowe czekolady dosładzane stewią, czyli dużo mniej kaloryczne i niż wszystkie wyroby kakaopodobne.

 

A karobowi poświęcę niebawem jeszcze parę zdań.

Słowo NoSugarMan’a.