W krainie blogów żywieniowych: Kuchenne inspiracje z pasji - nie z reklamy

Te reklamy. Ciągle nas przekonują pouczającym tonem. I to mnie ma do czegoś inspirować? W moim wypadku efekt jest wręcz odwrotny!

Co może być skutecznym źródłem inspiracji do zmiany nawyków żywieniowych bez niepotrzebnych, nudnych i pół-szczerych kazań? Autentyczne natchnienie znalazłem na blogu Małgosi, której motto brzmi: "Jesteś tym, co jesz."

 

Obstawiam:


Pasję i osobisty przykład.
Zaangażowanie, kreatywność i entuzjazm.
Otwartą komunikację, chęć zrozumienia i otwartość na wiedzę.

 

Myślicie, że dużo jest takich źródeł? Takich, które wypełniają misję inspirowania nas do zmian na lepsze?

 

W internetowej przestrzeni łatwo ugrzęznąć w wysypisku intelektualnych śmieci. Ale jest też mnóstwo poukrywanych skarbów. Długo trwało zanim trafiłem na jeden z nich. To portal qchenne-inspiracje.blogspot.com

 

Jego autorka, Małgosia, wydaje się praktykować, świadomie lub nie, wszystkie przytoczone wcześniej źródła inspirowania. Zaimponowała mi jej wnikliwość, w np. analizowaniu roli węglowodanów w naszej diecie. Bierze je nawet w obronę, bo przecież wyrosły na wielkiego wroga wielu dbających o szczupłą sylwetkę osób.

 

Tymczasem Małgosia cierpliwie tłumaczy: „Oczywiście pisząc o węglowodanach mam na myśli węglowodany złożone, nieoczyszczone, czyli w takiej postaci w jakiej stworzyła je natura, razem z łuską i zarodkiem. Natura po to stworzyła łuskę, aby dzięki zawartemu w niej błonnikowi ziarno było lepiej trawione i sprawnie przechodziło przez układ pokarmowy zbierając po drodze to co trzeba, aby w efekcie końcowym się tego pozbyć. To zapobiega większości chorób dietozależnych. Człowiekowi się jednak wydaje, że wie wszystko lepiej i obrał ziarno z łuski. Łuskę wyrzucił zwierzętom na pasze, a sam wcina białe bułeczki zadowolony z siebie, że osiągnął wyższy poziom cywilizacji.” Brawo!

 

 

Wśród qchennych inspiracji jest i determinacja w poszukiwaniu odpowiednich produktów do swoich kreatywnych kulinarnych pomysłów - nawet w mazurskich głuszach! Do tego świetne rady o wakacyjnych przekąskach, które pozwolą zdrowo przetrwać wielogodzinną podróż samochodem bez snacków ze stacji benzynowych czy sugestie posiłków na plażę, które uchronią Was przed atakami wilczego głodu i nadmorskimi sprzedawcami drożdżówek!

 

Wisienkami na słodziutkim No Sugar torcie jest kulinarna wyobraźnia i świetnie zwizualizowanymi przepisami.

 

Da się inspirować i pociągnąć za sobą innych bez lawiny reklam? Małgosia z Qchenne Inspiracje pokazuje, że się da: pasją, wyobraźnią i zaangażowaniem. Bierzcie więc odwyk od irytującej reklamowej sztampy i wygrzebujcie sieciowe perełki. Jedną podałem Wam właśnie na tacy!

 

Czy zapomniałem napisać, że cukru Małgosia też nie nadużywa? ;-)